Obsługiwane przez usługę Blogger.

KOSMETYKI W WIELKIM MIEŚCIE

Nasza skóra narażona jest na wpływ wielu negatywnych czynników. W mieście są to smog, spaliny, kurz, klimatyzacja, ogrzewane powietrze. Jak się uchronić przed ich działaniem? Tołpa stworzyła specjalną linię, która jest wsparciem dla skóry w mieście.



W linii Urban Garden 30+ znajdziecie 4 produkty - Krem-witalność z antyoksydantami na dzień, Krem-witalność dzienna ochrona. Krem-witalność nocny detox, Krem-witalność pod oczy.
Wszystkie produkty z linii skierowane są do osób posiadających skórę wrażliwą, odwodnioną, zmęczoną, a także, na której pojawiły się już pierwsze zmarszczki. Jeden z nich, czyli Krem-witalność dzienna ochrona przeznaczony jest dla osób posiadających cerę naczynkową (tego produktu nie testowałam).

Przypomnę Wam może, że moja skóra jest skórą tłustą, z okresowo pojawiającymi się wypryskami (głównie pochodzenia hormonalnego). W tym roku stuknie mi 30, dlatego coraz częściej szukam produktów o konkretniejszym działaniu - wiadomo, lepiej zapobiegać, niż leczyć ;) Mimo tego, że moja twarz potrafi się porządnie wyświecić, to i tak sięgam po produkty nawilżające i chroniące skórę. Szczególnie gdy jestem w trakcie kuracji z użyciem kwasów. W sezonie jesiennym u mnie to norma, dlatego tym bardziej ucieszyłam się z paczki od marki Tołpa. Trafiliście w idealny moment :) Ale koniec gadania, czas powiedzieć Wam coś więcej o produktach ;)



Krem-witalność z antyoksydantami to krem przeznaczony do stosowania na dzień. Zawiera torf tołpa®, ekstrakt z ziaren szarłatu, ekstrakt z szałwii muszkatołowej, pochodną mocznika. Ma lekką, kremową konsystencję. Jest lekki, ale zostawia delikatny film, który ma na celu właśnie wyżej wspomnianą ochronę skóry przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Szczególnie w ciągu dnia nasza skóra odczuwa ich zły wpływ, dlatego 
(...) nie warto zapominać o właściwej dziennej pielęgnacji. Bez kremu na dzień ani rusz!

 Mimo lekkiego filmu, jaki zostawia, bardzo dobrze sprawdza się pod makijażem. Po jego użyciu skóra jest ukojona, wygładzona i pokryta lekką barierą ochronną.


Krem-witalność nocny detox to produkt do stosowania na noc. Zawiera torf tołpa® , masła babassu, kokum, shea, olej macadamia, miód, skwalan, ekstrakt z kwiatów róży. To produkt gęściejszy, niż krem na dzień. Najczęściej kremy na noc mają inną formułę, niż te na dzień. Są konkretniejsze. Ten krem faktycznie taki jest. Daje uczucie silnego nawilżenia, koi, wygładza. 



Ostatni produkt z serii to Krem-witalność pod oczy. Zawiera on torf tołpa®, ekstrakt z ziaren szarłatu, skwalan, hialuronian sodu, kompleks Eyeliss™. Krem ma konsystencję, która sprawia, że skóra jest nawilżona, ale jednocześnie jest ona na tyle lekka, że sprawdza się pod makijażem.
Przyznam szczerze, że kremy pod oczy to produkty, których testowania obawiam się najbardziej. Moje okolice oczu i oczy są bardzo (żeby nie powiedzieć inaczej) wrażliwe. Wielu produktów kompletnie nie jestem w stanie używać, bo po ich aplikacji łzy płyną mi strumieniami. Po tym kremie nic złego się nie dzieje. Moje obawy odeszły w zapomnienie.
Skóra po tym kremie jest wygładzona, ukojona. Zero pieczenia, łez i stresu :)

W paczce znalazłam jeszcze jeden kosmetyk, a konkretnie regenerujący Balsam do ciała z masłami. Także z linii Urban Garden. Zawiera on borowinę tołpa®, masło kokum, masło sezamowe, ekstrakt z kwiatów róży, miód, glicerynę. Jest bardzo treściwy, gęsty. Balsam jest bardzo wydajny. Zdarzyło mi się go za pierwszym razem nałożyć zbyt wiele - nie spodziewałam się, że będzie tak masełkowaty :) To świetna propozycja dla osób, które borykają się z problemem bardzo przesuszonej skóry ciała. 


Ostatnio sięgam po kwasy, dlatego moja skóra potrzebuje odpowiedniej opieki. Dodatkowo, pragnę działać profilaktycznie i chcę zapobiegać powstawaniu zmarszczek, dlatego ta seria wpisuje się w moje potrzeby. Jeśli chcecie zobaczyć jak sprawdzają się kwasy w mojej pielęgnacji to zapraszam do wpisu. Podczas kuracji stosowałam równolegle dzisiaj opisaną serię - nawilżenia nigdy dość. A czy produkty działają? Wpadnijcie do tego wpisu - zdjęcia same Was przekonają, że te produkty są warte uwagi ;)

11 komentarzy

  1. Do Tołpy nie miałam do tej pory zbyt wielkiego szczęścia, ale w zapasach czeka u mnie peeling enzymatyczny wobec którego mam ogromne nadzieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten peeling :) Pisałam też o nim na blogu :D

      Usuń
  2. Czasem używam produktów z Tołpy, borowina to świetna sprawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny też jest płyn do higieny intymnej ;)

      Usuń
  3. Nie lubię Tołpy. I nawet jak czytam pozytywne opinie to nie mam ochoty po nie sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jeszcze tych produktów :) Super zdjęcia :)
    Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie te kosmetyki sprawdziły się super :) mimo iż do 30 jeszcze mi brakuje :D :D :D
    piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń