Obsługiwane przez usługę Blogger.

HUDA BEAUTY OBSESSIONS - CIENIE DO POWIEK, NA PUNKCIE KTÓRYCH NAPRAWDĘ MOŻNA DOSTAĆ OBSESJI!

Huda Beauty wprowadza na rynek masę ciekawych produktów. Jestem szczęśliwą posiadaczką kilku pomadek, konturówek i błyszczyków, podkładu, palety desert dusk i małych palet obsessions. Kusi mnie jeszcze korekor. Jedyny produkt, który nie jest mi niezbędny do szczęścia to puder. Wiem, że zdarza się mu źle współpracować z produktami innych marek, stąd straciłam zainteresowanie nim. Ale koniec gadaniny, przejdę do recenzji palet ;)


Powyżej widzicie makijaż oka wykonany wyłącznie paletką coral.

Paletki obsessions dostępne są w polskiej Sephorze. Mieszczą 9 cieni o różnych wykończeniach. Kosztują 129 zł. Ostatnio dołączyła nowa kolekcja inspirowana kamieniami szlachetnymi. Jeszcze nie mam ich w swoich zasobach, ale poważnie się nad nimi zastanawiam. Nie ukrywam - uwielbiam te cienie! Często kupujemy palety, które przez swoje rozmiary, nie ułatwiają nam podróżowania z nimi. Te palety są do tego stworzone - małe, poręczne, posiadają lusterko. Kolory w nich nie pojawiły się tam przypadkowo - są dobrane idealnie. Wiem, że wiele osób może narzekać na brak czerni i beżu, ale to są cienie, bez których naprawdę da się obyć i zastąpić je innymi produktami (np. pudrem, kredką, eyelinerem).


Posiadam paletki mauve, coral, warm brown, gemstone, smokey i electric. Każda z nich jest piękna. Ciepłe kolory znajdziecie w coral, warm brown. Mieszankę ciepłych i chłodnych, zgaszonych róży w mauve. Chłodna (oprócz jednego matu i złotego błysku), ciemniejsza to smokey (bardzo dobrze odzwierciedlona nazwa). Kolorowa, papuzia to electric, a błyszcząca, uzupełniająca inne palety to gemstone. 


Pierwsza w moje ręce trafiła wersja electric. Czyż ja, papuga z Loro parku, mogłabym przejść obojętnie obok takich kolorów? Oczywiście, że nie! Kolory są w niej intensywne, mocne. Najsłabszym jej ogniwem jest żółty cień, ale jest według mnie lepszy od żółtego cienia z Mac, który kiedyś miałam. Jak widzicie na zdjęciu, ta paletka jest najbardziej poturbowana, co świadczy o tym, że sięgam po nią z przyjemnością.

Mauve jest wśród tych 6 palet najbardziej uniwersalna. Przez to, że posiada odcienie zgaszone, nadaje się na każdą okazję - z powodzeniem można nią wykonać dzienniak, jak i makijaż wieczorowy.

Warm brown i coral to palety ciepłe. Warm brown jest ciemniejsza, ma więcej pomarańczowych i czerwono-brązowych tonów. Coral jest jaśniejsza, ma więcej cieni o błyszczącym wykończeniu. Obie mają jasne cienie transferowe, co sprawia, że są bardzo uniwersalne. 

Smokey jest najciemniejszą z tych palet. Jako jedyna z nich posiada czarny cień. To dopiero by była wtopa - nazwać paletę smokey, a nie uzupełnić jej o czarny cień! ;) Jeśli lubicie ciemniejsze makijaże, utrzymane w brązach, z dodatkiem złota lub srebra, to jest to zdecydowanie paleta dla Was.

Gemstone na początku nie zrobiła na mnie wrażenia, ale gdy zobaczyłam jak pięknie wyglądają te cienie to zakochałam się w niej mimo wcześniejszej niechęci. Te kolory genialnie łączą się z cieniami Hudy, ale także potrafią odmienić makijaże wykonane cieniami innych marek. Na powiekach wyglądają obłędnie.


Kolory świetnie się łączą i nie znikają podczas blendowania. Maty są miękkie, dobrze przyklejają się do powieki. Niektóre kolory nieznacznie się osypują, ale dla mnie nie jest to wyznacznik czy cień jest dobry czy zły. Cienie foliowe są bardzo mocno napigmentowane, mają wręcz kremową konsystencję. Są także delikatne, dlatego lepiej unikać spotkań tych cieni z podłogą. Dwa cienie błyszczące w palecie electric uległy uszkodzeniu - właśnie przez kontakt zamkniętej palety z wcześniej wspomnianą podłogą - ale w łatwy sposób udało mi się je naprawić. Błyskotki najlepiej nakładać palcem - wtedy najlepiej pokazują swoje możliwości.
Praca tymi paletami to sama przyjemność. Są to obecnie jedne z moich najlepszych cieni.


Świat oszalał na punkcie marki Huda Beauty. Niebawem jej produkty będą nam wyskakiwać z lodówek. I wiecie co? Wcale nie płakałabym z tego powodu! Cienie tej marki tak bardzo przypadły mi do gustu, że przyjmę je w każdej ilości :)

A Wy, lubicie cienie tej marki?

13 komentarzy

  1. Piękne oczko :) poza tym bardzo podobają mi się te kafelkowe paletki, jednak budżet mnie przerasta:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy takiej różnorodności paletek można wyczarować mnóstwo wspaniałych makijaży :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hello,

    Amazing !

    Sarah, http://www.sarahmodeee.fr/

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny makijaż, paletki mają obłędne odcienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne cienie i makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie przepięknie odcienie! Makijaż obłędny. Niestety nie miałam jeszcze okazji wypróbować cieni tej marki

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny makijaż! :) A i paletki zasługują na uwagę ze względu na różnorodną kolorystykę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny makijaż oka, cudowne kolory paletek. Aż nie wiadomo gdzie oczy podziać, chyba nie umiałabym się zdecydować na jedną :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ile paletek :D ja nie mam z Hudy nic i nie będę miała bo dla mnie to za drogo;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ślinotok, śliczne oczko! Poluję na ten nowy zestawik zieleni, ale tak naprawdę chciałabym wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. oj kuszą mnie te paletki.... oj bardzo....

    OdpowiedzUsuń
  12. jaki wspaniały makijaż oka! oszalałam po prostu <3 wręcz dostałam obsesji :P

    OdpowiedzUsuń