Obsługiwane przez usługę Blogger.

SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY TYLKO DLA OSÓB Z ŁUPIEŻEM?

Łupież to częsty problem pojawiający się u wielu osób. Ale wiele osób nie wie, że szampon przeciwłupieżowy można wykorzystać nie tylko wtedy, kiedy na naszej głowie pojawiła się zrogowaciała skóra. Dlaczego więc sięgam po takie szampony mimo, że łupież nie gości na mojej głowie? Dowiecie się w dalszej części wpisu.



Chyba nie muszę Wam opowiadać co to jest łupież. Myślę, że wszyscy wiemy jak wygląda i czym się objawia. Natomiast, chciałabym zwrócić uwagę na główny składnik występujący w leczniczych szamponach z serii Healing marki Catzy -1% pirytronian cynku. Substancja ta skutecznie zwalcza pasożytnicze grzyby i bakterie. Świetnie sprawdza się w leczeniu łupieżu suchego i tłustego, egzemy, grzybicy, łuszczycy, a także nadmiernego łojotoku. Likwiduje świąd i zaczerwienienia. 
Pamiętam, jak x lat temu mój tata sięgał po czerwony szampon tej marki, kiedy jego skóra głowy cierpiała z powodu łupieżu. To był jedyny szampon, który pomagał natychmiastowo. Bardzo znany i wiecznie reklamowany szampon przeciwłupieżowy konkurencyjnej marki (pewnie wiecie, o który chodzi) nie pomagał mu wcale - wręcz wywoływał nadmierne wypadanie włosów.



Na początku wpisu, na zdjęciu widzicie dwa szampony. Na pierwszy rzut oka są one niezwykle podobne, ale różnią się właściwościami. Pierwszy, ten czerwony, został stworzony głównie dla osób borykających się z problemem łupieżu. Natomiast drugi, zielony, został wzbogacony o wyciągi roślinne, które świetnie wspomagają ograniczanie przetłuszczania się włosów. Chętnie sięgam po oba te szampony, ale to ziołowy szampon przeciwłupieżowy jest moim faworytem. Właśnie dlatego, że zawiera ekstrakty z rozmarynu, tymianku, pokrzywy i brzozy, które odpowiadają ze regulowanie wydzielania łoju. 
Szata graficzna jest bardzo prosta, apteczna, która kojarzy się z opakowaniami leków. Lubię minimalistyczną stylistykę, ale lubię też, gdy opakowanie cieszy oko. W tym przypadku jednak dla mnie ważniejsza jest zawartość.


Moje włosy mają skłonności do mocnego przetłuszczania się, dlatego co trzecie mycie lubię sięgnąć po szampon, który dobrze oczyści moje włosy i skórę głowy. Wiem, że teraz panuje wszechobecna moda na stosowanie ultradelikatnych szamponów dla dzieci do ciągłego mycia. Jednak uważam, że w wielu przypadkach są one za słabe i nie radzą sobie z odpowiednim domywaniem głowy. Stąd idealnym rozwiązaniem jest sięgnięcie po mocniej oczyszczający szampon, który totalnie odmieni pielęgnację i sprawi, że stan skóry głowy ulegnie znacznej poprawie. 

Jeśli obawiacie się stosowania silniejszych szamponów, ponieważ włosy na długości i ich końce są mocno przesuszone, to radzę Wam myć skórę głowy i włosy u nasady szamponem oczyszczającym, a końce myć odżywką. Skóra głowy będzie bardziej wyregulowana, a końce odżywione. Efekty zobaczycie w bardzo krótkim czasie.


4 komentarze

  1. U mnie właśnie te ultradelikatne szampony rzadko się sprawdzają :P. Zielona wersja jakoś bardziej do mnie przemawia i widziałabym ją w swojej łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz spotykam się z tymi szamponami, a szukam cały czas skutecznego produktu przeciwłupieżowego. Muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja osobiście zauważyłam, że od szamponów przeciwłupieżowych jaśnieją mi włosy.

    OdpowiedzUsuń