Obsługiwane przez usługę Blogger.

BENTON ALOE BHA TONER - ZNALAZŁAM TONIK IDEALNY?

Kuracje kwasami to element, bez którego nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji. Nieraz pokazywałam Wam kremy, emulsje, toniki, a także mówiłam, że robię sobie sama kwasy kosmetyczne. Tym razem opowiem Wam więcej o toniku Aloe BHA skin toner marki Benton, którego działanie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Czemu ten tonik pozytywnie mnie zaskoczył? Już Wam wyjaśniam. 


Opakowanie utrzymane jest w minimalistycznym stylu. Już nieraz podkreślałam Wam, że tego typu szata graficzna to to, co lubię najbardziej. Nie ma obaw o zbytni przepych, a na etykiecie widnieją najważniejsze informacje. Tonik po otwarciu należy zużyć w ciągu 6 miesięcy. Butelka ma pojemność 200 ml i kosztuje ok. 80 zł. Butelka posiada pompkę. W przypadku jednej aplikacji zużywam dwie pompki i taka ilość produktu wystarcza mi na aplikację na twarz i szyję. Tonik ten delikatnie wklepuję w skórę. Ta metoda sprawdza się o wiele lepiej, niż nakładanie kosmetyku na twarz poprzez przecieranie skóry wacikami. Dzięki delikatnemu wklepywaniu produktu efekty stosowania tego preparatu są znacznie lepsze. I taki sposób nakładania Wam rekomenduję.



Aloe BHA skin toner to produkt niezwykle uniwersalny, który naprawdę ma szansę sprawdzić się w przypadku każdego rodzaju skóry. Tonik zawiera 0,5% stężenie kwasu 2-hydroksybenzoesowego. Brzmi poważnie? Może inna nazwa tego kwasu będzie Wam bliższa? To nic innego jak kwas salicylowy. Jest szczególnie polecany w przypadku cer tłustych, trądzikowych lub zanieczyszczonych. Ale w tym stężeniu posiadacze innych typów skóry wcale nie muszą się go obawiać. Dzięki temu składnikowi tonik ma działanie antybakteryjne i złuszczające, co sprzyja oczyszczaniu się porów skóry. Dodatkowo, wyrównuje koloryt i delikatnie zmniejsza widoczność przebarwień, co docenią szczególnie osoby z przebarwieniami potrądzikowymi i plamami występującymi w przypadku cer dojrzałych.


Ale nie myślcie, że tonik ten składa się jedynie z kwasu salicylowego. Oprócz tego składnika posiada sok z liści aloesu, którego zawartość to prawie 60% tego produktu. Aloes ma właściwości kojące, łagodzące. To świetny składnik dla osób posiadających cerę suchą lub przesuszającą się. Dodatkowo, w składzie również znajdują się: śluz ślimaka, ekstrakt z owoców żółtodrzewu pieprzowego, ekstrakt z sasanki, wyciąg z brodaczki, ekstrakt z malwy różowej, czerwonokrzewu, portulaki pospolitej, wyciąg z gujawy. 
Dzięki takiemu połączeniu składników w jednej butelce schowany został produkt, który jednocześnie działa regulująco, ale nie przesuszająco, co nie jest często spotykane wśród innych preparatów z kwasami dostępnych na rynku.


Aloe BHA skin toner wyparł inne preparaty z kwasami, które do tej pory stosowałam. Dzięki niskiemu stężniu kwasu mogę po niego sięgać o wiele częściej i nie muszę się obawiać, że moja skóra ulegnie podrażnieniom i przesuszeniom. Po ponad miesiącu użytkowania już widzę pozytywne efekty jego stosowania. Skóra stała się gładsza, przebarwienia uległy zmniejszeniu i koloryt cery został wyrównany. To idealna opcja także dla osób, które chcą rozpocząć przygodę z kwasami, a nie posiadają wiedzy na ich temat lub obawiają się większych stężeń mogących zasiać na twarzy spustoszenie. Produkt ten zachwycił mnie i polecam go Wam serdecznie. Jeśli obawiacie się zakupu pełnowymiarowego opakowania, na stronie skin79 dostępna jest miniatura tego produktu
Na zdjęciu widzicie również krem pod oczy marki o2skin, który stosuję już 1,5 miesiąca. Niebawem pojawi jego recenzja, więc wyczekujcie ;)

26 komentarzy

  1. uwielbiam kosmetyki z kwasami, właśnie stosuję kurację kremem bandi, tonik też by mi sie przydał dla lepszego efektu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że jednocześnie oczyszcza i nie przesusza na wiór ;)

      Usuń
  2. ja używam hydrolatu aktualnie. O tym toniku czytałam u Sklerotyczki że warto ten tonik mieć

    OdpowiedzUsuń
  3. Super kosmetyk widzę, dzięki za recenzję.Obserwuję i liczę na rewanż:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety ten tonik nie jest do mojego typu skóry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sądzę że u mnie sprawdził by się super uwielbiam produkty które mają kwasy w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie mam Zapasy i nie kupuję nowych kosmetyków natomiast bardzo lubię działanie kwasów w okresie zimowym używam zawsze. Oczywiście moje doświadczenia nie jest jakieś duże, natomiast wprowadzając je do swojej pielęgnacji zauważyłam pozytywne zmiany na skórze więc lubię jeśli jakieś produkty mają je w sobie. Marka benton jest mi znana jedynie z blogów ale mają kilka produktów które mnie dość mocno interesują choć za nic w świecie nie pamiętam nazwy i musiałabym poszukać linków które mam zapisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwasy są świetne - znacznie poprawiają stan mojej skóry ;)

      Usuń
  7. Zdecydowanie nie dla mnie. Kwas salicylowy go, przy mojej suchej cerze, skreśla.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na miniaturkę chętnie bym się skusila☺
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mieszana skóra uwielbia kwas salicylowy, a więc podejrzewam, że ten toner mógłby mi przypaść do gustu. Też lubię minimalistyczne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę go koniecznie wypróbować, uwielbiam kwas salicylowy w kosmetykach aloes również.;))
    Mam nadzieję, że mnie kojarzysz założyłam nowego bloga, będzie mi miło jeśli zaobserwujesz ;) Poprzedni prawdopodobnie za jakiś czas będzie usunięty.
    Pozdrawiam kochana;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam jego próbkę i bardzo mi się podobał :) Cały czas zastanawiam się nad pełnowymiarowym opakowaniem!

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja skóra uwielbia aloes, więc z przyjemnością sięgnę po ten tonik. Kwasu salicylowego nie używałam już całe wieki, ale mam nadzieję, że nie narobi mi krzywdy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten tonik i jest przyjemny, ale myslałam, że będzie dużo lepiej nawilżał :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo przydatny produkt, obecnie używam tonika ziaja jagody acai. Bardzo lubię jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam jeszcze tego produktu, sama jestem na etapie poszukiwań idealnego toniku :D Myślę, że spróbuję z tym :D

    zapraszam również do mnie na bloga :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, że istnieje miniaturka! :) Chętnie kupię

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze cieszy mnie, gdy można najpierw kupić miniaturę danego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie, to bardzo pomocna rzecz. Ja sama często zamawiam próbki, by przekonać się o jakości danych produktów. Mimo wszystko wolę nie ryzykować, bo przecież chodzi o moje pieniądze. Wiem, że wielu osobom bardzo to pomaga, więc pomysł jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń